czwartek, 12 lipca 2012

242. Ogłaszam candy

Tak z pięknej pogody i poprawy samopoczucia ogłaszam candy !!
Do wygrania jest paczuszka niespodzianka w trzech kategoriach :
zestaw A - biżuteria
zestaw B - przydaśki
zestaw C - materiały

ZASADY (będę sprawdzać)
1. Wyrazić chęć w komentarzu - tylko osoby z blogiem - z wybranym przez siebie zestawem.
2. Wkleić podlinkowany bannerek (napisać w komentarzu gdzie się znajduje - post, pasek boczny, strona)
3. Zostać obserwatorem bloga - nie jest koniecznie, ale spośród obserwatorów zostanie rozlosowana nagroda pocieszenia.
4. Zapisy trwają do 30 lipca do 23.59.

środa, 11 lipca 2012

241. Pokazuję

A teraz to co lubię najbardziej ... wymianki.

Pierwsza organizowała Wiola Mini wymianka bransoletkowa. Moją parą była Sylwia. Oto co dostałam :
Ja natomiast wysłałam :
Dzisiaj przyszedł listonosz z "mokrą" przesyłką od Ani . Dlaczego mokrą ? Bo dzisiaj przeszła u nas nawałnica. Trwała z 20 minut. Burza, deszcz nie padał tylko lał jakby ktoś odkręcił kran i do tego grad. Akurat w takim czasie kiedy nasz "biedny" Pan listonosz chodzi. A w paczuszce oto ten zamówiony misiek i kolczyki (nie mam foto)
Ja natomiast wysłałam garść przydaśków, których zapomniałam obfocić.

240. W szarościach ...

Za oknem pięknie - słonecznie i ciepło. Pogoda idealna by wybrać się nad jezioro.
Ale niestety mój humor - a raczej samopoczucie jest odwrotne. Teraz tak dużo dzieję się w moim życiu, że już powoli nie "ogarniam" tego ... Ale nie będę was zanudzać ani dołować. Chociaż moja praca powstała w szarościach. Są to dłuższe a jakże leciutkie korale zrobione z plastikowych (niektórych pofalowanych) koralików.




poniedziałek, 9 lipca 2012

239. Pomarańczowo

Kolejny upalny dzień i kolejna nocna burza. Jakoś to znosimy. Czasu na tworzenie co raz mniej bo po całym dniu jestem zmęczona. Jutro chyba wyjeżdżamy z synkiem, więc znowu robótki poczekają. A teraz starsza praca, która w końcu doczekała się wykończenia. Komentarz 1000 padł niedawno. Ciekawe kto teraz załapie kolejny punktowany komentarz ?





sobota, 7 lipca 2012

238. Naszyjnik wyzwaniowy

A synek przeszedł dzisiaj metamorfozę - został pierwszy raz od urodzenia obcięty. Wyobraźcie sobie że grzecznie sobie siedział - nie płakał ani nie marudził. Spodobało mu się to. Aha ... nie byliśmy u fryzjera tylko w domu.
Właśnie wróciłam ze spacerku z synkiem i mam "zastępczy" aparat.
Gdy mały zrobił sobie 20-minutową drzemkę to ja zrobiłam naszyjnik na wyzwanie u Modrak.
I oto on naszyjnik z koralików, które owinięte są "sznurkami" z papieru :


Jak na 20 minut to jestem baaardzo zadowolona z efektu końcowego :)
Edit: dopiero teraz zauważyłam że jeden koralik jest zamieniony miejscami ... zaraz wezmę się za poprawkę.

czwartek, 5 lipca 2012

237. Upalnie

Tak u mnie upalnie ... normalnie nie chce się nic robić. Nawet spacer jest uciążliwy jak i dla mnie tak i dla Tymka. Dzisiaj było 34 stopnie gorączki. Uroki lata - i tak wolę lato niż zimę ... Pomysłów na nową biżuterię mam wiele tylko czasu brakuje. Dzisiaj jestem tak zmęczona - masakra.
A teraz zwykłe sztyfciki




wtorek, 3 lipca 2012

236. Stara (złota) piękność

Niestety wyjazd nad morze musieliśmy przełożyć ... ale wyjedziemy na pewno. Mały od rana łobuzuje. U nas w niedziele przeszła nawałnica. Szkoda gadać to co się za oknem działo. Burza naszła po 22 a skończyła się przed 6 rano. Po 2 mocniej się zaczęło, ale to co się działo o 4 nad ranem przechodzi ludzkie myśli ... Nie dość że lał deszcz to jeszcze grad. A za oknem było biało ... jak na jakimś pokazie mody. Same flesze, tzn. błyski. Jedna wielka masakra. Skutki - brak prądu (walnęło w energetyke), chwilowy brak internetu i połamane drzewa (i to nawet powalone całe z korzeniami). Na dodatek dzisiaj po 1 znowu kolejna burza trochę słabsza ale błyskało się niesamowicie. No i synek się zbudził i bał się - musiałam z min chwilkę spać.
A teraz długo zapowiadana (wreszcie wykończona w 100%) bransoletka :